Czułam się cudownie przy nim, jak i w czasie kiedy jego dłonie odwiedzały prawie wszystkie zakątki mojego ciała...Szczerze, nie miałam ochoty aby to się skończyło...
Po jakiejś chwili wyszliśmy z wody, nie była ona za ciepła ze względu na zbliżającą się pełnię księżyca. Na szczęście był tam pomost, na którym wcześniej zostawiliśmy ciuchy. Weszliśmy na niego. Nick położył się na nim, a ja korzystając z okazji usiadłam na nim gdzieś na wysokości pasa. Chłopak położył swoje dłonie na moich biodrach.
- Co? Zmęczona?- Zapytał śmiejąc się cicho.
- Nie. A co ty jesteś?- Również się zaśmiałam
<Nick?>
Anthro Wolf
wtorek, 30 grudnia 2014
Od Nick'a CD Ashley
Zeszliśmy z drzewa i poszliśmy w stronę jeziora, ściągnąłem koszulkę i
spodnie, w końcu nie pójdę przez pół miasta w mokrych ciuchach.
Dziewczyna zrobiła to samo, no no ciało to ona ma świetne, można
powiedzieć, że takie jak sobie wyobrażałem. Podszedłem do niej i wziąłem
ją na ręce idąc w kierunku wody
- Jesteś nienormalny - zaśmiała się
- Wiem o tym - wyszczerzyłem się . Po chwili byliśmy zanurzeni we wodzie, a moje ręce błądziły po jej pięknym ciele
(Ashley?)
- Jesteś nienormalny - zaśmiała się
- Wiem o tym - wyszczerzyłem się . Po chwili byliśmy zanurzeni we wodzie, a moje ręce błądziły po jej pięknym ciele
(Ashley?)
Od Taigi CD Dante
Zajęłam się jedzeniem mojej jakże pożywnej kolacji
- Nie ma go jeszcze, jak chcesz możesz na niego zaczekać - powiedziałam podsuwając mu na talerzu kanapki
- Dzięki - mruknął, biorąc jedną
- Może nie jest zbyt zdrowe, ale to jedyne co mi zostało - przyznałam wstając i robiąc kolację
- Nie jest złe - odpowiedział - Na prawdę przepraszam - powiedział wbijając wzrok w stół, trochę tak jak robią dzieci, gdy wyleją mleko
- Nie ma sprawy - wzruszyłam ramionami kładąc dwa kubki z herbatą - Też nie miałam łatwo także rozumiem - upiłam łyk herbaty
(Dante?)
- Nie ma go jeszcze, jak chcesz możesz na niego zaczekać - powiedziałam podsuwając mu na talerzu kanapki
- Dzięki - mruknął, biorąc jedną
- Może nie jest zbyt zdrowe, ale to jedyne co mi zostało - przyznałam wstając i robiąc kolację
- Nie jest złe - odpowiedział - Na prawdę przepraszam - powiedział wbijając wzrok w stół, trochę tak jak robią dzieci, gdy wyleją mleko
- Nie ma sprawy - wzruszyłam ramionami kładąc dwa kubki z herbatą - Też nie miałam łatwo także rozumiem - upiłam łyk herbaty
(Dante?)
Od Ashley cd Nick
Kurde...znów zabrakło mi słów...Chłopakowi jednak nie przeszkadzało to, że milczę...miałam wrażenie, że kręci go to jeszcze bardziej, jak jest między nami cicho i znajdujemy się tak blisko siebie. Czy zawsze przy wpojeniu te pierwsze chwile tak wyglądają? Że jakbyśmy mogli to byśmy się "pożarli" nawzajem.
Zrobiło mi się trochę niewygodnie, a nie miałam jak usiąść inaczej. Szkoda,że ta gałąź nie była wystarczająco gruba...
- Masz ochotę popływać...?- palnęłam jak głupia.
- Z Tobą? Zawsze...
Nick pocałował mnie jeszcze raz, po czym zeszliśmy z drzewa.
<Nick?>
Zrobiło mi się trochę niewygodnie, a nie miałam jak usiąść inaczej. Szkoda,że ta gałąź nie była wystarczająco gruba...
- Masz ochotę popływać...?- palnęłam jak głupia.
- Z Tobą? Zawsze...
Nick pocałował mnie jeszcze raz, po czym zeszliśmy z drzewa.
<Nick?>
Od Nick'a CD Ashley
Całowanie jej chyba stanie się moim hobby, no na serio, dawno nie czułem się tak dobrze jak dzisiaj
- Wiesz, że będziemy musieli się ukrywać - zamruczała mi do ucha
- Wiesz, że w końcu Twój brat się dowie, że nie jesteśmy tylko przyjaciółmi
- A nie jesteśmy - spojrzała na mnie, swoimi pięknymi dużymi oczkami
- Nie wiem jak Ty, ale ja nie chce być tylko Twoim przyjacielem - pogłaskałem ją po policzku - I widząc po Twoim zachowaniu Ty chyba też tego nie chcesz - uśmiechnąłem się
- Robisz to specjalnie - powiedziała, gdy na jej twarzy znowu zagościły rumieńce
- Ładnie wyglądasz jak się rumienisz - zaśmiałem się cicho - Zresztą zawsze ładnie wyglądasz
(Ashley?)
- Wiesz, że będziemy musieli się ukrywać - zamruczała mi do ucha
- Wiesz, że w końcu Twój brat się dowie, że nie jesteśmy tylko przyjaciółmi
- A nie jesteśmy - spojrzała na mnie, swoimi pięknymi dużymi oczkami
- Nie wiem jak Ty, ale ja nie chce być tylko Twoim przyjacielem - pogłaskałem ją po policzku - I widząc po Twoim zachowaniu Ty chyba też tego nie chcesz - uśmiechnąłem się
- Robisz to specjalnie - powiedziała, gdy na jej twarzy znowu zagościły rumieńce
- Ładnie wyglądasz jak się rumienisz - zaśmiałem się cicho - Zresztą zawsze ładnie wyglądasz
(Ashley?)
Od Dante CD Taiga
Było mi głupio przez całą tą sytuacje...Taiga niepotrzebnie bierze w tym udział, a to moja wina...gdybym nie zrobił tej afery wszystko byłoby w porządku...
Postanowiłem iść do Niej, może udałoby mi się przy okazji zobaczyć z Nick'em o ile byłby już w domu...
Zadzwoniłem dzwonkiem do drzwi, po chwili znalazła się w nich Tai...w piżamie...
Dziewczyna zrobiła się czerwona jak tylko mnie zobaczyła, ja z resztą też.
- Hej, to ja może już pójdę...- zacząłem.
- Nie, wejdź.
Dziewczyna mnie wpuściła, udałem się od razu do kuchni. Taiga wróciła po chwili w szlafroku.
- Co tutaj robisz?- Spytała sięgając do lodówki po jakieś mini kanapki.
- Chciałem przeprosić Cię za ta całą sytuację...i przy okazji myślałem, że spotkam Nick'a żeby z Nim pogadać na spokojnie.
<Tai?>
Postanowiłem iść do Niej, może udałoby mi się przy okazji zobaczyć z Nick'em o ile byłby już w domu...
Zadzwoniłem dzwonkiem do drzwi, po chwili znalazła się w nich Tai...w piżamie...
Dziewczyna zrobiła się czerwona jak tylko mnie zobaczyła, ja z resztą też.
- Hej, to ja może już pójdę...- zacząłem.
- Nie, wejdź.
Dziewczyna mnie wpuściła, udałem się od razu do kuchni. Taiga wróciła po chwili w szlafroku.
- Co tutaj robisz?- Spytała sięgając do lodówki po jakieś mini kanapki.
- Chciałem przeprosić Cię za ta całą sytuację...i przy okazji myślałem, że spotkam Nick'a żeby z Nim pogadać na spokojnie.
<Tai?>
Od Taigi CD Dante
Westchnęłam cicho, wstając powoli
- Jeżeli będziesz chciał pogadać to wiesz, gdzie mieszkam - powiedziałam wychodząc podchodząc do drzwi
- Idziesz już? - zapytał jedynie
- Tak - odpowiedziałam krótko i wyszłam z pomieszczenia, wyszłam tylnym wyjściem i ruszyłam w stronę domu, gdy byłam prawie pod domem usłyszałam jakieś głosy i śmiechy
- Ej gdzie idziesz? Poczekaj za nami! - nawet się nie odwracałam, szłam dalej tym samym tempem w tym samym kierunku - No stój! - stanęło przede mną dwóch roześmianych i pijanych kolesi - Może pójdziesz z nami? Przyda nam się towarzystwo - zaczęli
- Nie, dzięki - mruknęłam wymijając ich
- No weź - jeden złapał mnie za ramię, jednak wystarczył jeden ruch, żeby leżał na ziemi,
- nie to znaczy nie! - warknęłam, idąc dalej, ten drugi nawet nie zareagował, pozbierał kolegę i poszli w swoją stronę. Weszłam do mieszkania i poszłam do łazienki przebierając się w piżamę,
kiedy usłyszałam dzwonek, podeszłam do drzwi żeby otworzyć
(Dante?)
- Jeżeli będziesz chciał pogadać to wiesz, gdzie mieszkam - powiedziałam wychodząc podchodząc do drzwi
- Idziesz już? - zapytał jedynie
- Tak - odpowiedziałam krótko i wyszłam z pomieszczenia, wyszłam tylnym wyjściem i ruszyłam w stronę domu, gdy byłam prawie pod domem usłyszałam jakieś głosy i śmiechy
- Ej gdzie idziesz? Poczekaj za nami! - nawet się nie odwracałam, szłam dalej tym samym tempem w tym samym kierunku - No stój! - stanęło przede mną dwóch roześmianych i pijanych kolesi - Może pójdziesz z nami? Przyda nam się towarzystwo - zaczęli
- Nie, dzięki - mruknęłam wymijając ich
- No weź - jeden złapał mnie za ramię, jednak wystarczył jeden ruch, żeby leżał na ziemi,
- nie to znaczy nie! - warknęłam, idąc dalej, ten drugi nawet nie zareagował, pozbierał kolegę i poszli w swoją stronę. Weszłam do mieszkania i poszłam do łazienki przebierając się w piżamę,
kiedy usłyszałam dzwonek, podeszłam do drzwi żeby otworzyć
(Dante?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)