sobota, 27 grudnia 2014

Od Ashley CD Taiga

Popatrzyłam na chłopaka, którego wskazała Taiga. Szybko odwróciłam się do niej.
- Chodzi tutaj do szkoły już od jakiegoś czasu, nie wiem może gdzieś ze dwa lata...wydaje mi się, że jest jednym z nas, ale czuć że to dość silny chłopak i nie tylko w postaci człowieka jak i wilka...Zabroniono mi podchodzenia do samotnych "samców", więc nic więcej nie wiem.
- Jak to "zabroniono"?
- Mój ojciec jest dość rygorystyczny jeśli chodzi o to.
- Ok, no to co dalej?
- Nie mam pojęcia, z chęcią bym się dowiedziała nieco więcej o nim...Zwłaszcza, że mój ojciec też jest ciekawy. Całe stado się lekko denerwuje cała tą sytuacją.
- Całe stado? Jest nas więcej?
- Tak, większość nas mieszka w domu na obrzeżach miasta, blisko do lasu i takie tam, a no i dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś nas odkryje.
- Aha...wszyscy tam mieszkacie?
- Nie, sporo też mieszka w domkach w miej zatłoczonej części miasta.
- Jest nas aż tak dużo?
- Nie, stado bardzo się przerzedziło, dużo wyjechało, spory z ojcem i Starszyzną, dobra ale nie teraz o tym. Po moich lekcjach spotkamy się w lasku obok szkoły. Ok?
Dziewczyna kiwnęła głową, po czym odeszła. Ja raz jeszcze zwróciłam wzrok ku chłopakowi, po czym odeszłam.
Po skończonej lekcji, na szczęście ostatniej, ruszyłam ku wyznaczonemu miejscu. Taiga już tam czekała, siedziała pod drzewem i rysowała coś palcem po ziemi.
- Ok, jestem. To co robimy?
- Hmm...daj mi się zastanowić...- Taiga wstała, po czym zaczęła chodzić w koło drzewa.
- I jak? Wpadłaś na coś?
- Yyyy...nie.
- Ekstra.
Nagle usłyszałam, że ktoś zbliża się w naszą stronę. Stanęłam twarzą do zbliżającej się osoby. Jednak ta szybko skręciła i znalazła się przy Tai.

<Nick? Taiga?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz