Klub był świetny, już dawno nie byłam w takim miejscu.
- Tak, jest świetnie - uśmiechnęłam się
- To fajnie, chcesz coś do picia? - zapytał nagle
- Cola mi starczy - powiedziałam z uśmiechem
- Okej to zaraz przyjdę - Dante wstał i poszedł do baru, rozglądałam się
dookoła wszystko było nowe, żadnej z tych twarzy nawet nie kojarzyłam,
może kilka osób z mojej szkoły, ale to wszystko. Nagle obok mnie stanął
chyba kelner, a może barman
- Tamten pan przysyła pani drinka - wskazał na jakiegoś ciemnowłosego chłopaka, który siedział kilka metrów dalej
- Może mu to pan odesłać - odpowiedziałam bez żadnych emocji, po chwili
przyszedł Dante z colą i z czymś dla siebie, jednak nie wiedziałam co to
było.
- Zamawiałaś coś? - zapytał
- Nie, jakaś pomyłka - wzruszyłam ramionami - Kto dzisiaj gra? - zapytałam
(Dante?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz