sobota, 27 grudnia 2014

Od Nick'a CD Ashley, Dante

Uśmiechnąłem się delikatnie
- To nic takiego - powiedziałem dalej stojąc obok gałęzi. Gadaliśmy właściwie o niczym, o muzyce, o przyrodzie, byle tylko nie było cicho i nie nastała ponownie ta ciężka atmosfera. Po chwili zaczęło mi burczeć w brzuchu, spojrzałem na zegarek
- Późno się zrobiło, może pojedziemy coś zjeść? - zapytałem
- Właściwie to może być dobry pomysł - uśmiechnęła się
- Gustuje pani w hamburgerach i frytkach? - zapytałem ze śmiechem, podając jej rękę, aby mogła zejść ze spokojem z drzewa
- Mogą być - zaśmiała się cicho. Pomogłem jej założyć kask, po czym ruszyliśmy do pobliskiego baru, zamówiliśmy po hamburgerze, nie powiem był całkiem duży.
- Szczerze to zjadłbym coś jeszcze - przyznałem gdy już wychodziliśmy
- Gdzie Ty to mieścisz? Ja ledwo co zjadłam swoją porcję
- Pewnie jeszcze zamówimy sobie pizze wieczorem - uśmiechnąłem się - Jestem w kwiecie wieku, muszę dużo jeść - powiedziałem niewinnie

<Ashlely?, Dante?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz