- Trzeba coś zrobić - powiedziałam do dziewczyny, gdy Ci skakali sobie do gardeł
- Nie teraz, jeśli wejdziesz między nich, możesz oberwać, nawet jeśli
oni tego nie chcą, są teraz przemienieni trzeba to odczekać - westchnęła
- Mamy czekać, aż się zabiją? - zapytałam patrząc na nich
- Nie powinni - mruknęła
Po chwili przerwali, ponownie sobie grożąc. W końcu Nick z Ashley wyszli, a ja podeszłam powoli do Dante
- Wszystko okej? - zapytałam niepewnie
- Taa - mruknął, usiadłam pod ścianą patrząc na niego
- Nie wiedziałam, że między wami jest aż tak źle - westchnęłam - Pogadam z Nickiem powiem mu, żeby trochę sobie odpuścił
(Dante?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz