Zaśmiałem się cicho.
- Twoja ufność jest zaskakująca...
- Jakbyś miał mi coś zrobić, już dawno byś zrobił.
- Może i masz rację. Ok, czemu nie, herbata w miłym towarzystwie...zawsze spoko.
- No to zapraszam.
Wszedłem do środka, mieszkanko nie było za duże, ale ładne. Wyraźnie czułem znany mi zapach mojej siostry, pewno się skumplowały, ale to nie jedyny zapach...jeszcze zapach Nick'a...co się tu do cholery działo? W sumie to nieważne, dziewczyna była miła i zabawna. Siedziało mi się z Nią dobrze. Dawno nie miałem towarzystwa, a odmiana się przyda.
- Masz rodzeństwo?
<Taiga?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz