niedziela, 28 grudnia 2014

Od Taigi CD Dante

- No może i masz rację - odpowiedziałam wchodząc do sklepu, przechodziłam między półkami, biorąc do koszyka najważniejsze rzeczy, jajka, mąkę, cukier, makaron, ser i takie tam - Od dawna tutaj mieszkasz? - zapytałam, gdy staliśmy przy kasie
- Od małego - odpowiedział z uśmiechem - A Ciebie co skłoniło, żeby się tutaj przeprowadzić?
- Głównie szkoła - odpowiedziałam zabierając swoje zakupy i wychodząc ze sklepu
- Liceum? - zapytał jakby zaskoczony
- Tak, druga klasa - uśmiechnęłam się lekko - A Ty jeszcze się uczysz?
- Nie - zaśmiał się - U mnie wybiła już 19
- Nie wiem czy to komplement czy też nie, ale nie wyglądasz na tyle - zaśmiałam się lekko
- Szczerze to też nie wiem jak to odebrać - uśmiechnął się
Szliśmy rozmawiając o jakiś bzdetach, kiedy w końcu doszliśmy
- Dzięki za odprowadzenie do domu - powiedziałam wyciągając klucze
- Spoko, miło się rozmawiało
- Zgadzam się - otwarłam mieszkanie - Chcesz wejść na herbatę? Bo na kawę chyba za późno
- Nie boisz się zapraszać obcych do domu? - zapytał z uśmiechem
- Nie jesteś obcy, jesteś Dante

(Dante?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz