wtorek, 30 grudnia 2014

Od Ashley CD Nick

Po tych słowach znów wrócił do całowania mnie. Jeszcze nigdy tak mnie nie wzięło ze względu na faceta. Moje przypuszczenie było tylko jedno, wpojenie...Musiało ono kiedyś nastąpić, doskonale o tym wiedziałam i cieszyłam się, że to właśnie w Nick'a. Tylko był mały problem...a mianowicie ojciec i Dante, no i może jeszcze reszta watahy. Nie byli zadowoleni z nowego "innego" mieszkańca w mieście, i jak na razie dobrze, że nie wiedzieli o Tai. Chociaż domyślałam się, że to szybko się zmieni. Ale nie to było w tamtej chwili najważniejsze...
Musieliśmy się nieźle obmacywać skoro nawet ludzie, którzy wychodzili z klubu na fajkę nam że tak powiem "wiwatowali".
- Może jednak pójdziemy gdzieś indziej, Dante może wyjść w każdej chwili...- Powiedziałam do Nick'a odrywając się od Niego.

<Nick?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz