Dziewczyny


Imię: Ashley
Nazwisko: Redriver
Wiek: 18 lat
Cechy charakteru: Przeważnie miła i przyjacielska, lubi się zabawić. Lepiej nie wchodzić jej za skórę, potrafi być agresywna kiedy trzeba. Ostrożnie wybiera przyjaciół, nie chce zostać przez nikogo zraniona. Jak każdy nie przepada za samotnością, jednak niekiedy oddala się od wszystkich i udaje się najczęściej nad rzekę. Wbrew pozorom jest nieśmiała 
Różne info:
 *zainteresowania: Ashley uwielbia grać na gitarze oraz śpiewać. Lubi wyjść ze znajomymi na miasto i dobrze się bawić w rozmaitych klubach. W postaci wilka wręch kocha biegać o lecie, czuje się wtedy wolna, wszystkie zmartwienia znikają, jest to więc rodzaj ucieczki. Muzyka...woli mocniejsze brzmienia, nie jara ją Justin Bieber albo One Direction... 
 *inne: Boi się panicznie pająków, na ich widok uciekłaby najchętniej jak najdalej. Jedynym uzależnieniem jest muzyka, no i może troszkę krew ^^ 
Historia: Od dziecka mieszka w tym samym mieście. Jej ojciec od ukończenia jej 16 urodzin szykuje ją na przejęcie Stada, tylko że ona tego nie chce...Po pierwszej przemianie, nadal bez problemu chodziła do szkoły i nadal chodzi (historia krótka, no ale mnie wolno^^)
Wpojenie: -
Partner/ka: -
Inne zdjęcia: X


Imię: Taiga
Nazwisko: Minist
Wiek: 17 lat
Cechy charakteru: Tai przez swój wiek, wie że nie można każdemu ufać, jest zamknięta w sobie i nie opowiada o swojej przeszłości, a nawet o teraźniejszości. Czasem bywa chamska, arogancka, a nawet agresywna, jednak używa przemocy w ostateczności, chociaż niekiedy jej słowa świadczą o czym innym. Mimo wszystko potrafi się otworzyć, i być "normalną" dziewczyną, ma poczucie humoru, i lubi towarzystwo, często używa również sarkazmu czy ironii. Uwielbia flirtować " to zabawne kiedy mężczyzna leci na ładną buźkę nawet jeśli pod spodem kryje się diabeł" jednak nie bawi się uczuciami, nie chce być aż tak okrutna jak był jej ojciec. Jest trochę psychiczna, ale to chyba jej plus, nigdy nie można przewidzieć co zrobi, nie raz sama jest zaskoczona swoim zachowaniem, a i lubi wyzwania, za to nienawidzi przegrywać, jest nieco szalona, ale ciii
Różne info:
*zainteresowania - muzyka głównie śpiewanie, malarstwo, różne sztuki walki, bieganie
*inne
uwielbia biegać
Historia: Na starcie zostałam już bez matki, no cóż stwierdziła, że nie będzie wychowywać "tego czegoś" i po prostu uciekła gdzie? Jakoś mnie to nie interesuje. Miałam o dwa lata starszego brata, mieliśmy różne matki, jednak tego samego ojca. Jego matka zmarła przy porodzie. Mój ojciec mnie nie chciał, zawsze twierdził, że kobieta jest tylko od tego żeby stała w kuchni i gotowała, a wieczorami była potulna w łóżka. Jednak ja nigdy nie byłam w kuchni, nie miałam nic przeciwko gotowaniu, ale nie mogłam pozwolić sobą rządzić. W wieku 15 lat, stałam się zabawką ojca, dosłownie, gdy przychodzili jego koledzy, miałam chodzić w spódniczce krótszej niż mają prostytutki, żeby jego napaleni koledzy mogli popatrzeć, czy też dotknąć, ale żaden nie mógł niczego więcej, dlaczego? A dlatego, że to była rozrywka tylko dla niego, gdy zaczęłam się stawiać najpierw mnie katował, a potem robił swoje, w tamtych czasach nie miałam nawet do kogo pójść, bo kto by mi w to uwierzył? Nawet świadków nie miałam, bo mój brat zawsze wychodził, albo został wręcz wypędzony z domu. W wieku 16 lat, gdy uzbierałam trochę pieniędzy po prostu uciekłam. Najlepsze jest to, że mój jakże kochany ojczulek odnalazł mnie po hmm 2 miesiącach? Zostawił mi list pod drzwiami motelu w którym mieszkałam, pamiętam go po dziś dzień " Miałaś wszystko, a teraz nie masz nic, chcesz tak żyć proszę bardzo, ale nawet jak przyjdziesz na kolanach to Cię nie przyjmę z powrotem, nie mam córki, nawet na Twoim pogrzebie się nie zjawię" I to ostatnie było najciekawsze, przez jakiś czas miałam obawy, że zjawi się i mnie po prostu zabije, a jak nie on to jego koledzy. Jednak albo tego nie planował, albo w porę uciekłam. Teraz próbuje normalnie żyć, ale czy to w ogóle możliwe?
Wpojenie: -
Partner/ka: -
Inne zdjęcia: -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz