Zaśmiałem się lekko
- Widzisz to taka moja mała sztuczka, której się kiedyś nauczyłem -
wyszczerzyłem się - Kiedy byłem mały nauczyłem się przybierać różne
postacie
- Czyli możesz się zmieniać w innych? - zapytała dziewczyna bardzo zaskoczona
- Tak, tylko potrzebuje zgody tej drugiej osoby, wyjaśniłem chłopakowi o
co chodzi i nie miał nic przeciwko - wzruszyłem ramionami
- Głupek - przewróciła oczami Taiga
- Nie jesteście zbyt...- zaczęła dziewczyna
- Zbyt podobni? Tak wiem - machnąłem ręką - Mamy tylko jednego ojca - w
tym momencie dostałem w łokcia od siostry - Okej już nic nie mówię -
wydusiłem z siebie
- No oby - zagroziła mi
- Jesteś tutaj najmłodsza wiesz - pokazałem jej język - Co robicie? - zapytałem
- Właściwie to nic... - powiedziała dziewczyna, wydawało mi się, czy była strasznie nieśmiała
- To może wpadniesz do nas?
- Chyba do mnie - wtrąciła Taiga - To mój dom, nie zapominaj
- Co Twoje to i moje - przewróciłem oczami - Tylko po drodze trzeba skoczyć na zakupy bo w lodówce jest pusto
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz