- Dasz mi 5 minut? - zapytałem dziewczyny
- Pewnie, ale za to będziesz mi musiał kupić jeszcze jednego drinka - zaśmiała się, przewróciłem oczami i poszedłem odebrać. Jak miło kolega mi załatwił pracę, szkoda, że nie mógł tak jak to robią normalni ludzie zadzwonić o normalnej porze,nigdy nie miał wyczucia czasu, gdy wracałam do stolika, mignęła mi się znajoma twarz brata Ashley, tylko mi nie mówcie, że nawet tu ją znalazł i chce ją wyciągnąć, bo nie będzie miał tak łatwo. Wróciłem do stolika i niemalże zamarłem... Co do cholery robi tutaj moja siostra! I to jeszcze w towarzystwie tego przeszczepa (huehue musiałam
- Nick może usiądziesz - zaczęła Ashley
- Co Ty robisz tutaj z moją siostrą?! - warknąłem w jego stronę
- Mogę zapytać o to samo! - warknął na mnie
- Możecie się nie zachowywać jak dzieci - wtrąciła Tai
- Siadajcie, a nie robicie sceny - dodała Ashley, usiadłem obok niej, jednak cały czas patrzyliśmy na siebie wrogo
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz