sobota, 27 grudnia 2014

Od Nick'a CD Ashley

Wyprzedzaliśmy się na zmianę, nawet jeśli nie wiedziałem gdzie jest to drzewko to i tak ją wyprzedzałem. Po kilku minutach zatrzymała się, a ja o mało co nie wpadłem w krzaki. Na szczęście wyhamowałem, a dziewczyna zwijała się ze śmiechu
- Ha ha, bardzo śmieszne - usiadłem obok niej - To jest to drzewo? - zapytałem patrząc na największe drzewo
- Tak - kiwnęła głową - To tutaj wszystko się odbywa, każda ceremonia - powiedziała z uśmiechem
- Imponujące, pewnie już przeżyło swoje
- To kilka stuleci już tu stoi dlatego jest dla nas takie ważne - powiedziała z uśmiechem
- Rozumiem - pokiwałem głową - Jakie ceremonie się tutaj odbywają? - zapytałem patrząc na nią zaciekawiony
- Wszystkie - zaśmiała się - Małżeństwa, ochrzczenie dziecka, święta, pogrzeby, pierwsza przemiana, wszystko ma miejsce przy tym drzewie
- Dlatego jest takie ważne - dalej patrzyłem na wielkie drzewo - Jest czymś w rodzaju waszej historii

<Ashlely?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz