Nie mogłem wytrzymać, żeby nie rzucić się na niego, sam zaczął i sam
tego chciał, miałem w nosie czy był na jakimś treningu czy nie, sam miał
problemy o to, że spotykam się z jego siostrą, a sam robił to samo!
Powinni go gdzieś zamknąć... Wiem, że to brat Ashley, ale strasznie grał
mi na nerwach, gdyby chociaż trochę wyluzował. Po kilku minutach, i
gadaniach dziewczyn odeszliśmy od siebie, zmieniając się w ludzkie
postacie
- Odczep się od mojej siostry! - warknął na mnie
- Wyzywasz mnie, a sam spotykasz się z moją! - odpowiedziałem mu tym samym
- Nie możecie sobie po prostu odpuścić - westchnęła Ashley
- Nie - powiedzieliśmy w tym samym czasie, poprawiłem koszulkę i zbliżyłem się do Ashley - Idziemy? - zapytałem
- Odpuść mu - wyszeptała
- Nich odpuści - mruknąłem, dziewczyna westchnęła, ale razem wyszliśmy z
pomieszczenia - A z Tobą pogadam w domu - powiedziałem podniesionym
tonem do Taigi
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz