sobota, 27 grudnia 2014

Od Ashley CD Nick

Nick nie odpuszczał, jak i biały. Stał od nas zaledwie 20 metrów dalej. Jeden i drugi warczeli na siebie jak opętani, a ja nie mogłam nic zrobić. Stanięcie między dwoma napalonymi na walkę samcami przed lub podczas wali nie było dobrym pomysłem. Nick nawet mnie nie słuchał.
Gdyby to był obcy to spoko, ale to był Dante...mój brat, a on nie odpuszcza.
Nick nie mógł dłużej wytrzymać i wykonał pierwszy krok, Dante tylko na to czekał. W ciągu kilku sekund znaleźli się przy sobie. Jeden jak i drugi walczyli zaciekle, nic do nich nie docierało, a darłam się na nich jak opętana.
- NICK! DANTE! PRZESTAŃCIE!
Nic, dalej się naparzali jak chorzy.
Zaryzykowałam i podeszłam bliżej.
- CHŁOPAKI DOŚĆ!
Próbowałam kilka razy, w końcu jednak musiałam zrobić coś innego. Zmieniłam się i wyczekałam chwilę w której nie byli tak blisko siebie.
- DOŚĆ! - Zawarczałam na jednego i drugiego.
Również byłam wkurzona, co dodało mi odwagi.
- Odejdź Ashley- Wycedził przez zaciśnięte zęby Nick.
- Nie!
- Ashley...zrób co On Ci kazał!- Warknął Dante.
- Nie rozkazuj jej!- Wydarł się znów Nick.
- MOŻECIE W KOŃCU PRZESTAĆ!
- Ashley to nie twoja sprawa!
- Moja Dante, przestań!
- Znasz go?- Spytał Nick wskazując na Dantego.
- Tak, to mój brat...

<NIck?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz