- Dzięki, ale nie trzeba- Przetarłem pęknięte usta ręką. po czym usiadłem obok Niej.
- Nic Ci nie jest?- Spytała
- Nie. Bywało o gorzej.
Odpowiadałem krótko, nie byłem w nastroju na dłuższe pogawędki.
- Nie powinien tak reagować.
- Ja też nie, Nick ma rację...
Dziewczyna się zdziwiła, sam się zdziwiłem kiedy to powiedziałem.
- Na niego naskakuję, a sam robię to samo...
- Dante...
- Ale to nie zmienia faktu, że to moja siostra...chcę dla Niej jak najlepiej, chce żeby była bezpieczna...
- Nie zawsze będziesz mógł ją chronić.
- Wiem, dlatego robię to teraz...
<Taiga?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz