Miałem zrobić mojej siostrze niespodziankę w domu, ale ile można
siedzieć w samotności, nie miałem tam co robić. W telewizji nuda,
komputer ma na hasło i nawet konsoli nie ma żeby pograć, więc ruszyłem
do szkoły. Po kilku minutach zauważyłem moją siostrę, była z jakąś
dziewczyną to dziwne, że tak szybko znalazła sobie koleżanki, no ale.
Poszedłem w ich stronę, dziewczyna od razu stanęła mi na drodze jednak
ją ominąłem
- Siema siostrzyczko - uśmiechnąłem się obejmując czarnowłosą dziewczynę ramieniem
- Mówiłeś, że nie przyjedziesz w ten semestr - powiedziała zaskoczona
- Niespodzianka - zaśmiałem się, spojrzałem na dziewczynę, która odsunęła się kilka kroków - Nick - podałem jej rękę
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz