- Jasne, było by super. Tylko co na to Tai?
- Mną się nie przejmujcie, posprzątam przez ten czas...bo ten idiota i tak by tego nie zrobił.
- Może Ci pomóc?- Spytałam
- Nie, spoko dam radę- Taiga się uśmiechnęła- A z resztą mam go już dosyć, więc przyda mi się trochę spokoju od niego.
- Też Cię kocham Tai!- Nick krzyknął z przedpokoju.
- Urok posiadania rodzeństwa...- Powiedziałam.
- Co nie- Tai znów się zaśmiała.
Nick po chwili pojawił się w progu drzwi, po czym się oparł o futrynę.
- Dobra koniec tych pogaduszek, Ashley chodź zanim się ściemni.
- Dobra, to do jutra Tai- Powiedziałam wstając z krzesła.
Po chwili byliśmy razem z Nick'em przed domem. Jego maszyna była zaparkowana na podjeździe. Jak wcześniej mogłam jej nie zauważyć? Podeszliśmy do motoru, a gdy już przy nim byliśmy Nick wziął jeden z kasków i założył mi go na głowę.
- I jak? Pasuje?
- Tak. Dzięki.
- Spoko.
Nick wsiadł na maszynę, po czym wykonał gest, którym nie na nią zaprosił. Wsiadłam, nawet mi się udało nie spaść XD
Tak, kiedyś mi się to zdarzyło, ale jak byłam młodsza...nieważne...
Chłopak założył swój.
- Obejmij mnie w pasie- Rzucił nagle, a ja bez żadnych ale go objęłam.
<Nick? Dalej ty :P>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz